Pożreć własną duszę

Pierwszy brazylijski kryminał – choć to określenie mocno na wyrost – jaki przeczytałem, był lekturą bezceremonialną. Sekretna kolacja Raphaela Montesa nie pozostawia obojętnym. Książka zaskakuje, bowiem traktuje o nieludzkim zachowaniu w sposób nieoczekiwany oraz zaskakująco nieczuły i bezduszny.

Dreszczowiec bez emocji

Na skraju załamania B.A. Paris to typowy thriller psychologiczny. Druga książka brytyjskiej autorki jest przystępnie opowiedzianą sztampową historią. Gdyby nie przeraźliwe dłużyzny – i to w tak skromnej objętościowo powieści – to mógłbym napisać, że to niewymagająca lektura, by na chwilę-dwie oderwać się od codziennych zajęć…

Kronika wypadków

Milczenie śniegu Ragnara Jónassona to piąty, i póki co ostatni, tom z serii Mroczna wyspa lodu. Powieść dobrze oddaje uroki miejsc i charakter ludzi zamieszkujących daleką północ Islandii. Jeśli dołożyć do tego intrygującą zagadkę kryminalną, to mogę zaliczyć swój pierwszy islandzki kryminał do udanych lektur.

Ścigając i będąc ściganym

W jednej z wcześniejszych recenzji wspomniałem, że zanim zacząłem je pisać, to bezbarwną, nijaką lekturę rzucałem w kąt już po kilkudziesięciu stronach i brałem do ręki kolejną książkę. Pustkowia Arnego Dahla stanowczo kładą kres takiemu podejściu. Ten szwedzki kryminał ma ociężały – by nie rzec odrzucający…