Majowa szarość

Dwa dni w maju, czwarta cześć przygód byłego już inspektora policji Miquela Mascarella, to epicki kryminał Jordiego Sierry I Farby. Powieść katalońskiego pisarza jest literacką podróżą w odległe czasy i nieznany szerzej w Polsce świat Hiszpanii sprzed siedemdziesięciu laty. Wraz z głównym bohaterem podążamy szarymi ulicami Barcelony, zanurzając się w mrok doświadczonego niedawną wojną domową kraju, który pod dyktatorskimi rządami Franco jest miejscem przepełnionym strachem i niepewnością.

Były szef i mentor Miquela Mascarella, siedemdziesięciosześcioletni Mateu Galvany, ginie pod kołami samochodu nieopodal domu. Sprawca uciekł z miejsca wypadku, a córka, która nie wierzy w przypadkowe potrącenie ojca, zwraca się do Miquela, z prośbą o znalezienie mordercy i poznanie prawdziwej przyczyny śmierci ojca.

Przed tragicznym wydarzeniem Mateu i Maria Galvany zostali aresztowani. Policjanci szukali informacji o kilku osobach, wypytując szczególnie o cztery nazwiska. Córka została szybko zwolniona, a były policjant był przetrzymywany i torturowany blisko tydzień. Po kilku dniach od uwolnienia doszło do tragedii. Mateu Galvany, jakby spodziewając się najgorszego, polecił zawiadomić niegdysiejszego przyjaciela w razie swojej śmierci.

Słomiany wdowiec, jakim stał się pod nieobecność żony Miquel, składa Marii honorową obietnicę i rozpoczyna własne dochodzenie, stawiając na szali osobiste szczęście. Prywatne śledztwo szybko zaprowadzi go na trop spisku, wciągając w wir nieprzewidywalnych zdarzeń, niespodziewanych miejsc i nieoczekiwanych postaci. Sześćdziesięciopięcioletni były policjant wiele zaryzykuje, by dotrzeć do prawdy.

Powieść Jordiego Sierry I Farby wymyka się klasycznym ramom powieści detektywistycznej. Dwa dni w maju to książka, która skłania do refleksji. Jordi Sierra I Farba napisał powieść, w której przeplatają się kontrastowo zestawione szarość czasów i barwność postaci. Bohaterowie, zarówno ci pierwszo-, jak i drugoplanowi, to w większości ludzie, na których losie piętno odcisnęła zakończona przed dekadą wojna domowa, a później boleśnie doświadczyli terroru. U Sierry I Farby różne były obraz i ocena osób, tak jak różne były skutki prześladowań oraz zachowania i postawy poszczególnych ludzi, żyjących podczas frankistowskiej dyktatury w Hiszpanii.

Dwa dni w maju poza wspomnianą w powyższym akapicie płaszczyzną społeczno-polityczną, to całkiem przyzwoity kryminał. Sierra I Farba wprawdzie nie oferuje czytelnikowi wyszukanej, niezwykle skomplikowanej kryminalnej intrygi, co jednak łatwo autorowi wybaczyć, bowiem jego powieść detektywistyczna wciąga. Jest to zasługą ciekawej fabuły, której odbiór oraz wrażenia potęguje plastycznie nakreślone tło historyczne, które przemienia kojarzącą się ze słońcem i wakacjami Barcelonę w szare przytłaczające miasto.

Akcja książki, jakby korespondując z dojrzałym wiekiem głównego bohatera, toczy się spokojnym tempem, dopiero pod sam koniec nabierając prędkości. Pomimo to książkę czyta się lekko i szybko, a zdumiony czytelnik odkrywa, że tytułowe dwa dni zleciały błyskawicznie.

Źródło okładki: Wydawnictwo Albatros