Cień gorszego świata

Gorszy to kontynuacja Kruka. Drugi kryminał w dorobku Piotra Górskiego jest jeszcze bardziej bezkompromisowy i zimny niż udany debiut. To zajmująca powieść, wabiąca misternie zbudowaną, przerażającą historią. Autor zabiera czytelnika do odrażającego świata, w którym prawie nic nie jest takim, jak się wydaje, a ludzie – zarówno ci z cienia, jak i ci ze świecznika – to odczłowieczone potwory.

Akcja Gorszego rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończyła w Kruku. Komisarz Sławomir Kruk nie wierzy w oficjalne stanowisko, które w sprawie morderstwa, o jakie została oskarżona prokurator Marta Krynicka, przyjęła prokuratura. Krynicka przebywa w więzieniu, a Kruk, wbrew dowodom, podejmuje własne śledztwo, by udowodnić jej niewinność. Prywatne dochodzenie bardzo szybko zatacza coraz szersze kręgi, odsłaniając niejasne i niespodziewane powiązania zarówno tych, z gruntu uwikłanych w sprawę, jak i tych, pozornie nie mających z nią nic wspólnego. Komisarz odkrywa kolejne związki, próbując nie pogubić się w zależnościach i relacjach osób, które pojawiają się w śledztwie oraz nie dać się zwieść słowom i deklaracjom, które wypowiadają.

Fabuła Gorszego jest mroczna, przywołuje skojarzenia z gatunkiem noir. Można odnieść wrażenie, że Kruk z policjanta przeistacza się w prywatnego detektywa, który przemierza ciemne ulice i mroczne zaułki w poszukiwaniu prawdy. Komisarz, działając za cichym przyzwoleniem przełożonego, postępuje w zgodzie z prawem, które to nie zawsze jest jego sprzymierzeńcem. Na jego drodze stają nie tylko bezwzględni bandyci, lecz i ludzie, których postawy będą go zaskakiwać i mamić. Autor bardzo ciekawie zestawił ze sobą prostolinijnego i uczciwego Kruka z postaciami, których zepsucie osiąga monstrualne rozmiary. Ten zabieg potęguje przerażenie czytelnika, przekonując go, że są osoby, dla których nie ma żadnych świętości.

Piotr Górski raz po raz zaskakuje czytelnika. Autor nie nadużywa suspensu, lecz zwinnie zwodzi czytającego, któremu może się wydawać, że rozgryzł intrygę. A ta była w Gorszym zawężona do niewielkiego grona postaci, jednak wielowątkowa i wielowymiarowa. Akcja powieści rozwija się miarowo, by eksplodować w punkcie kulminacyjnym. Książkę czyta się lekko, co zapewne jest wynikiem równowagi pomiędzy dialogami a krótkimi opisami.

Powieść Górskiego nie pozostawia obojętnym. Choć to truizm, to jednak fabule i płynącemu z niej przesłaniu udaje się wymknąć z ciasnych ram komunału. Autor przedstawia przerażający obraz świata, w którym tylko nieliczni wierzą w dobro, reszta partykularnie nagina piekielne reguły do własnych potrzeb. Pojedyncze jednostki, dla których zasady to nie wyświechtany frazes, walczą nie tylko ze złem, lecz i własną wyobraźnią, narzucającą im kaganiec przyzwoitości. To, co jednym wydaje się niewyobrażalnym, dla innych jest bowiem czymś zupełnie zwyczajnym.

Byłem zaskoczony bardzo udanym debiutem Piotra Górskiego i tym, jak został niemalże niezauważony. O Gorszym też nie było w zbyt głośno, aż dziw bierze, że kawał dobrej kryminalnej literatury przeszedł prawie zupełnie bez echa. Tym bardziej warto podkreślić, że druga książka z serii była równie udana, a jej zakończenie nieśmiało i nie wprost sugerowało, że to jeszcze nie koniec cyklu. Autor pozostawił czytelników w punkcie, w którym najprawdopodobniej rozpocznie swoją kolejną opowieść. Nie pozostało nic innego, jak wypatrywać zapowiedzi premiery trzeciego tomu.

Nasza recenzja Kruka Piotra Górskiego

Źródło okładki: HarperCollins Polska