Nic do stracenia

Kobieta w klatce Jussiego Adlera-Olsena to druga lektura, napisana przed wieloma laty, po którą sięgnąłem w ostatnim czasie. I po raz wtóry się nie zawiodłem. Ten duński kryminał to książka łącząca w sobie – wydawać by się mogło, że wzajemnie sprzeczne – lekką, momentami zabawną, narrację i trudną, odnoszącą się do spraw fundamentalnych i ostatecznych, treść. To bywa ryzykowne, lecz tym razem autorowi udało się znakomicie.

Podkomisarz policji z Wydziału Zabójstw Policji w Kopenhadze Carl Mørck wrócił do pracy po tragicznych wydarzeniach. Podczas akcji ucierpiał wraz z najbliższymi współpracownikami, Ankerem i Hardym. Jego powrót do służby zbiegł się z polityczną decyzją duńskiego parlamentu o utworzeniu w Komendzie Głównej nowego wydziału policji kryminalnej, który ma się zająć niewyjaśnionymi sprawami pod specjalnym nadzorem.

Marcus Jacobsen, szef Wydziału Zabójstw, wraz ze swoim zastępcą Larsem Bjørnem, postanawiają się błyskawicznie wdrożyć pomysł Folketingu w życie, decydując, że to Mørck zostanie kierownikiem nowego Departamentu Q. Chcą w ten sposób pozbyć się uciążliwego pracownika, zyskując w ten sposób środki na funkcjonowanie swojej jednostki z państwowej dotacji. Podkomisarz przyjmuje nowe zadanie, a jego pomocnikiem zostaje człowiek o tajemniczym pochodzeniu, Syryjczyk Hafez al-Assad.

Zagubiony podkomisarz chce od życia tylko jednego – spokoju. Niespodziewane zadanie zamierza traktować jako okazję do nierzucającego się w oczy nicnierobienia. Do nowo powstałego i rezydującego w piwnicy Departamentu Q trafiają akta kilkudziesięciu spraw, a przypadek sprawia, że pierwszą, jaką Carl Mørck z arabskim asystentem Assadem postawiają się zająć, jest zagadkowe zaginięcie młodej parlamentarzystki sprzed pięciu lat.

Merete Lynggaard, piękna i nieustępliwa wiceprzewodnicząca Demokratów, zniknęła podczas podróży promem między Rødby a Puttgarden. Kobieta, żyjąca głównie polityką i opiekująca się swoim niepełnosprawnym bratem, Uffem, bardzo chroniła swojego życia prywatnego, unikając spotkań towarzyskich w miejscach publicznych. Przed swoim zaginięciem poznała jednak kogoś, poszła na randkę i otrzymała tajemniczy liścik. Niespodziewany duet, angażując się również w inne śledztwa, rozpoczyna ponowne dochodzenie.

Jak już wspomniałem we wstępie, Kobieta w klatce to powieść o typowej dla skandynawskich kryminałów konstrukcji, lecz napisany w dotychczas – wśród dziesiątek bądź nawet setek przeczytanych nordyckich lektur – nie spotkanej przeze mnie zaskakująco lekkiej formie. Jussi Adler-Olsen podzielił fabułę na dwie zasadnicze części. Pierwszą poznajemy z perspektywy Merete, drugą z Carla. Historia zaginionej to nie tylko traumatyczne wspomnienia z przeszłości, lecz potworny i okrutny los, który ją spotyka. Tę część narracji wypełniają głównie przerażające i niezwykle sugestywne opisy. Natomiast w drugiej, skupionej na podkomisarzu, ścierają się tragizm z podszytym humorem cynizmem Carla. Ta wybuchowa mieszanka wywołuje niewymuszony uśmiech, przeplatany z momentami powagi. To zapewne właśnie ona, wraz z ciekawą fabuła, zdecydowały, że ten duński kryminał tak dobrze się czytało.

Akcja książki Adlera-Olsena równomiernie nabiera tempa, mocno przyspieszając w finale. Intryga była ciekawa, lecz przy tym dość typowa, a uważny czytelnik dość szybko ją rozszyfrowuje. Tym, co skradło zagadce kryminalnej przedstawienie, były postacie Carla i Assada. Główny bohater oraz jego pomocnik  zostali przez autora niezwykle barwnie przedstawieni. Duet, bazujący na zestawieniu odległych – w przenośni i nie – światów dwóch ludzi, skrada serce czytającego. Nie jest to w literaturze czy kinematografii nic innowatorskiego, lecz w znanych mi kryminałach nie trafiłem jeszcze nigdy na tak zaskakującą i zabawnie dobraną parę bohaterów.

Kobieta w klatce, pierwsza powieść z cyklu Departament Q, została wydana w 2007 roku. Przed niespełna półtora rokiem premierę miała polska edycja książki, a od tamtej pory ukazały się kolejne cztery części z serii. Jeśli będą równie udane, co ten pierwszy, to szykuje się dobra kryminalna rozrywka w kilku tomach.

Źródło okładki: Wydawnictwo Sonia Draga