Jak zostać papieżem

Robert Harris zaprasza czytelnika za zamknięte drzwi Kaplicy Sykstyńskiej. Tytuł książki – Konklawe – wprost zdradza wokół jakiego wydarzenia skupiona jest fabuła. Jednocześnie wskazuje symboliczne odniesienia do wszystkich postępków, które bohaterowie chcieliby pozostawić w ukryciu, „pod kluczem”.

Akcja książki rozgrywa się w najmniejszym państwie świata, w miejscach niedostępnych dla większości duchownych i osób świeckich. Autor przenosi nas w nieznany świat hierarchów kościelnych, którym watykańska codzienność nie zawsze upływa w zgodzie z Dekalogiem. Czytelnik poznaje głównego bohatera – dziekana Kolegium Kardynalskiego Świętego Kościoła Rzymskiego, kardynała Jacopo Lomelego – w momencie, kiedy ten dowiaduje się o śmierci Ojca Świętego. Lomeli, którego grzesznym nałogiem była lektura kryminałów, musi się zmierzyć nie tylko z kryzysem własnej wiary i misją przeprowadzenia konklawe, ale przede wszystkim z intrygami innych książąt Kościoła. Ubiegający się o wybór na nowego biskupa Rzymu, nie cofną się przed niczym.

Jeszcze przed rozpoczęciem konklawe, w trakcie kongregacji, ścierają się środowiska liberałów reprezentowanych przez sekretarza stanu, Aldo Belliniego i tradycjonalistów skupionych wokół Goffredo Tedesco, patriarchy Wenecji. Swoich ambicji nie kryją także kamerling Świętego Kościoła Rzymskiego, kardynał Joseph Tremblay oraz kardynał penitencjarz, Joshua Adeyemi.

Elektorzy, zamknięci przed światem w pomieszczeniach Kaplicy Sykstyńskiej i Domu Świętej Marty, muszą podjąć decyzję, który spośród nich zostanie wybrany na Stolicę Piotrową jako papież. Kiedy wydaje się, że znani są głowni faworyci do objęcia tronu Piotrowego, to na kilka chwil przed zamknięciem bram do stu siedemnastu kardynałów dołącza Vincent Benítez, arcybiskup Bagdadu. Filipińczyk, wyniesiony do godności kardynalskiej in pectore, jest znany ze swojej duszpasterskiej działalności pośród biednych i potrzebujących w Ameryce Południowej i Afryce, jednak nikt z członków Kolegium Kardynałów nie zna go osobiście. I w ten sposób, zapowiadające się emocjonująco konklawe, staje się jeszcze bardziej ekscytujące.

Robert Harris napisał pasjonujący thriller, ukazujący jego literacką wizję walki o Stolicę Apostolską. W jego książce wiara schodzi na dalszy plan, a najważniejsza staje się władza. Konklawe to nie jest dokument, jednak autor nie szczędzi informacji, dzięki którym czytelnik bez problemu odnajduje się w świecie kościelnej hierarchii i rządzących nią zasadami. Wiele przemyśleń i zachowań bohaterów ilustrują i tłumaczą liczne trafnie dobrane cytaty z Biblii, co sprawia, że czytający jeszcze lepiej czuje atmosferę uduchowionego świata katolickich kapłanów.

Główni aktorzy powieści to postacie pochodzące z rożnych środowisk, kultur, krajów i kontynentów. Łączą ich Kościół i walka o przywództwo, a charaktery i życiowe postawy wyraźnie odróżniają. Na tym tle ciekawie rysuje się postać Lomelego – rozmarzonego i rozmodlonego siedemdziesięciopięciolatka, który – w poczuciu obowiązku i po części wbrew sobie – staje się błyskotliwym i roztropnym detektywem.

Podsumowując, Konklawe opisuje nie tyle kardynałów, co ludzi z ich wszystkimi zaletami i wadami. To właśnie te ostatnie stają się przyczynkiem do rozwoju fabuły. Harris skupia się na ludzkich słabościach, które determinują działania poszczególnych bohaterów i wpływają na kolejne wydarzenia. W książce, poza przywołaniem postaci historycznych, można dostrzec podobieństwa i nawiązania do współczesności, lecz nie przeceniałbym odniesień do żyjących osób i prawdziwych wydarzeń. Konklawe to przede wszystkim wciągający, trzymający w napięciu do samego końca, thriller, literacka fikcja z niezwykle ciekawym tłem.

Źródło okładki: Wydawnictwo Albatros