Miasto duchów

Metoda Krokodyla Maurizio de Giovanniego to prosty – choć pełny uroku – kryminał, w którego odbiorze odczuwalnie przeszkadzały niezdecydowanie, chaotyczność i niedokładność autora. Szkoda, bowiem pomysł na książkę był całkiem udany, podobnie jak bohaterowie, których udziałem stała się historia opowiedziana w tej lekkiej i nieskomplikowanej powieści. 

Pochodzący z Montallegro na Sycylii inspektor Giuseppe Lojacono, został zesłany do wydziału zgłoszeń komisariatu San Gaetano w Neapolu. Po tym, jak został pomówiony o współpracę z mafią i nie udało się postawić go w stan oskarżenia, przełożeni – ze względu na niestosowność sytuacji –  przenieśli go do miejsca z dala od miejsca zamieszkania, w którym – jak w czyśćcu, choć nazywanym przez Lojacano piekłem – miał trzymać się z daleka od jakichkolwiek dochodzeń. Skutecznie udawało mu się to przez dziewięć miesięcy, aż do chwili, kiedy pełniąc nocny dyżur, został wezwany na miejsce zbrodni. Ktoś zastrzelił nastoletniego chłopaka, który niedawno wpadł w podejrzane towarzystwo. Choć śledczy podejrzewają, że zabójstwo jest sprawką mafii, inspektor jest innego zdania. Niby sposób zaplanowania i dokonania zabójstwa wskazuje na profesjonalistę, lecz pozostawione nieopodal ciała chusteczki i nietypowy jak na zawodowego zabójcę kaliber broni, z której strzelano, zasiewa w Lojacono ziarno niepewności. Kiedy dochodzi do kolejnego podobnego zabójstwa, inspektor zostaje włączony do śledztwa.

Policjant, który w następstwie niesprawiedliwych oskarżeń stracił rodzinę, żonę Sonię i córkę Marinellę, wegetuje zamiast żyć. Choć stara się trzymać z daleka od ludzi, szybko zaskarbia sobie sympatię kolegi z komisariatu, starszego sierżanta Luciano Giuffrègo, właścicielki restauracji, Letizii, oraz prokurator Laury Piras. Kolega wspiera Lojacano, licząc, że ten rozwiązując sprawę, odzyska dawny status i uwolni go od zapyziałego komisariatu, zabierając ze sobą.  Dojrzała i wciąż atrakcyjna restauratorka oraz młoda i piękna prokuratorka będą wspierać przystojnego, choć nieobecnego duchem, inspektora, skrywając rodzące się w nich zauroczenie zagubionym, lecz niezwykle inteligentnym i błyskotliwym, śledczym.

Powieść Maurizio de Giovanniego wciąga interesującą fabułą. Pisarz zbudował ciekawą intrygę kryminalną, zestawiając ze sobą mordercę i śledczego, którzy – choć stojąc po dwóch stronach barykady – żyją i funkcjonują w podobny sposób, pozostając w cieniu. Ich historia nie jest typową opowieścią o rywalizacji, tylko o uporczywym dążeniu do celu. Autor poświęca wiele uwagi zjawisku bycia niezauważonym, którego synonimem staje się poruszanie się wzdłuż murów, bez przyciągania wzroku napotykanych osób. To mocna strona książki, nie pozbawionej jednak wad.

Metoda Krokodyla to nie był debiut Maurizio de Giovanniego. Aż dziw bierze, że doświadczony pisarz mógł popełnić fundamentalne błędy w konstrukcji książki, nie tłumacząc, które wydarzenia dzieją się obecnie, a które miały miejsce w przeszłości. Wprowadza to chaos, którego jakby nie zauważa autor, niezrażenie opowiadający swoją historię. Zaskoczony czytelnik odkrywa to pod koniec książki, nie mogąc wyjść ze zdumienia, Dopiero wtedy wszystkie elementy intrygi kryminalnej nabierają sensu.

To najcięższy zarzut, warto wspomnieć również o tych lżejszych. Maurizio de Giovanni, pisząc Metodę Krokodyla, wykazał się niekonsekwencją, nie mogąc się zdecydować na jednolity sposób narracji. Raz więc obserwujemy wydarzenia, które dzieją się tu i teraz, raz narracja odbywa się w czasie przeszłym. Nie dość, że przeszkadzało mi to w odbiorze, to, czytając, nie mogłem znaleźć żadnego uzasadnienia, które usprawiedliwiałoby takie postępowanie pisarza. Odniosłem za to wrażenie, że autor na siłę próbował wznieść swoją powieść na wyższy poziom, co od początku raziło sztucznością, wyrażającą się miedzy innymi przesadną i zupełnie zbędną niewyszukaną poetyckością. Co najgorsze, zupełnie niepotrzebnie, bowiem sama zagadka kryminalna, wsparta sympatycznymi bohaterami, była wystarczająco dobrym przepisem na udany kryminał, którego należało nie zepsuć brakiem umiaru i przesadnymi ambicjami.

Metoda Krokodyla Maurizio de Giovanniego to pierwsza powieść neapolitańskiej serii o inspektorze Giuseppe Lojacono. Przygotowywane jest już polskie wydanie drugiej części, Bękartów z Pizzofalcone. I choć pierwszy tom nie był pozbawiony wad, to z ciekawością sięgnę po kolejny, by przekonać się, jak potoczą się losy głównych bohaterów i jak poradzą sobie oni z kolejnymi zagadkami. Nie pozostaje nic innego, jak skonstatować, że dobra intryga i budzące sympatie postacie mogą skutecznie przykryć niedostatki warsztatowe autora.

Źródło okładki: Wydawnictwo MUZA SA