Zawsze jest motyw

Morderstwo ma motyw Francisa Duncana to klasyczny kryminał, który swoją premierę miał w 1947 roku. I choć faktycznie momentami trąci myszką, jest to powieść pełna nostalgicznego uroku, po którą każdy miłośnik kryminału sięgnie z przyjemnością. A fakt, że w Polsce książka ukazuje się po kilkudziesięciu latach świadczy przede wszystkim o jej niedostrzeżonym, choć niepodlegającym dyskusji, potencjale.

Mordecai Euripides Tremaine to były właściciel tabaki po sześćdziesiątce, a obecnie rezolutny detektyw amator. Starszy pan w staroświeckich binoklach, o niepozornym wyglądzie i słabości do lektury „Romantic Stories, po przejściu na emeryturę stał się wielkim wielbicielem kryminologii. Los sprawia, że Termaine raz po raz znajduje się w miejscach, gdzie popełniono zbrodnię. A, że podczas swoich dotychczasowych przypadkowych śledztw dał się poznać funkcjonariuszom policji, zaskarbiając sobie przyjaźń inspektora Jonathana Boyce’a ze Scotland Yardu, jego zapał do rozwiązywania zagadek kryminalnych rośnie.

W Morderstwo ma motyw detektyw amator wybiera się w odwiedziny do dawno niewidzianych przyjaciół – Jean i Paula Russellów. Zaraz po przyjeździe do Dalmering dowiaduje się, że w nocy znaleziono ciało Lidii Dare w zagajniku pomiędzy domem Russellów i wsią. Trzydziestopięcioletnia kobieta nie miała wrogów, mimo to padła ofiarą brutalnego morderstwa. Przyjaciele proszą go, by znalazł mordercę. Mordecai postanawia bezzwłocznie udać się na miejsce zbrodni, gdzie niespodziewanie spotyka inspektora Boyce’a. Nieformalna para śledczych rozpoczyna dochodzenie, nie spodziewając się, że to dopiero początek makabrycznego lata w pozornie sielankowej miejscowości.

Morderstwo ma motyw to książką napisana z dbałością o szczegóły. Francis Duncan z pietyzmem buduje postacie, podsuwa czytelnikowi – niepozornie i niepozorne – szczegóły, które finalnie tworzą pełny obraz, namalowany motywem i sposobem dokonania zbrodni. Autor nie ucieka się do łatwych rozwiązań, prowadząc do wiarygodnego i logicznego rozwiązania zagadki kryminalnej. Scotland Yard i nieformalnie współpracujący z policjantami były właściciel tabaki zdani są na ograniczone możliwości kryminalistyczne, właściwe dla czasów, w których rozgrywa się opowiadana historia, lecz dzięki temu w powieści Duncana króluje siła umysłu, objawiająca się zdolnością obserwacji, łączenia faktów i wyciągania właściwych wniosków. To – niezmiennie – sól kryminologii i kryminałów.

Sama powieść charakteryzuje się potoczystym językiem i wartką akcją, Autor – wplatając w fabułę motyw sztuki – zręcznie bawi się konwencją, nie popadając w karykaturę. Mieszkańcy Dalmering, zaangażowani w wystawianie sztuki pod znamiennym tytułem: Morderstwo ma motyw, wypadają w swoich rolach naturalnie, a autorowi udaje się nie wpaść w groteskę. Francis Duncan gładko rozwija akcję, bawiąc przy tym przenikliwymi obserwacjami ludzkich natur, postaw i motywacji. Autor nie ucieka się do prostych ocen, wykazując się – wypowiadaną ustami swojego głównego bohatera – roztropnością i ostrożnością. Dokładności zabrakło za to autorowi stylowej okładki, którą zdobi nadjeżdżająca lokomotywa parowa. Niby to tylko szczegół, lecz Mordecai podróżował pociągiem elektrycznym.

Na koniec odniesienie, którego nie sposób pominąć. Można powieści Fracisa Duncana zarzucić naśladownictwo książek Agathy Christie, można – bez trudu – doszukiwać podobieństw Mordecaia Tremaine’a i Herculesa Poirot. Co więcej, można je bez trudu znaleźć. Tremaine to postać – choć nie pozbawiona cech własnych – wzorowana na belgijskim detektywie, a finał, w którym Mordecai – naśladując Poirot – zapoznaje bohaterów ze swoim tokiem rozumowania i efektami dedukcji, żywo przypomina te doskonale znane z powieści Christie. Wyjątkowo, zupełnie mi to nie przeszkadzało. Pewnie byłoby inaczej, gdyby nie fakt, że Duncan robi to z dorównującą pierwowzorowi gracją i klasą, nawiązując swoją historią do kanonu brytyjskiego kryminału, który stworzyła Agatha Christie.

Dziękujemy Wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji

Źródło okładki: Wydawnictwo Zysk i S-ka