Sielski pejzaż rozczarowań

Ogród świateł to druga po Królowej śniegu powieść Anny Klejzerowicz, której główną bohaterką jest Felicja Stefańska. Pierwszej nie czytałem, toteż do lektury podszedłem bez oczekiwań bądź uprzedzeń. Uprzedzam zatem, że to książka zwyczajnie słaba. A szkoda, bo pierwszych kilkanaście stron zapowiadało całkiem ciekawą historię.

Felicja Stefańska, rzeczniczka prasowa urzędu gminy Kryszewo, to niezależna kobieta po czterdziestce. Pewnego, pozornie spokojnego, poranka otrzymuje telefon od swojej przyjaciółki, radnej Grety Pazik. W nocy w Mniszkowie, nieopodal Kryszewa, doszło do straszliwej zbrodni – ktoś brutalnie wymordował całą rodzinę. Na miejscu przestępstwa Stefańska zastaje przyjaciółkę i starszego aspiranta Zygmunta Rybę, mężczyznę przed trzydziestką, z którym jest nieoficjalnie związana. Policjant informuje ich, że zginęła cała rodzina, najprawdopodobniej mąż zabił żonę i dzieci, a później popełnił samobójstwo. Rzeczniczka patrzy na tragedię przez pryzmat pracy i reportażu, który zamierza napisać. Jej ciekawość wzbudza również Greta, u której dostrzega niepokój, wiążący ją, jak podejrzewa Stefańska, z tajemniczą sprawą. Wszystko to sprawia, że Felicja postanawia przeprowadzić własne, prywatne śledztwo.

Anna Klejzerowicz w epilogu informuje czytelników, że choć książka stanowi kontynuację losów głównych bohaterów Królowej Sniegu, to Ogród świateł jest osobną, niezależną historią. Faktycznie, nieprzeczytanie pierwszej powieści z serii, nie odbija się negatywnie na lekturze drugiej. Są wprawdzie wplecione odniesienia, lecz nie zaburzają percepcji rozwijającej się akcji.

Autorka operuje barwnym językiem, który łączy w sobie plastyczne, lecz nieprzesadnie długie opisy z dosłownością i dosadnością wyrażeń. Fabuła książki, jak już wspomniałem we wstępie, zapowiada się interesująco, a sielskość niewielkiej miejscowości, w której autorka umiejscowiła akcję, dodaje powieści uroku. Anna Klejzerowicz umiejętnie rozwiązuje zagadkę kryminalną, prowadząc do broniącego się, logicznego zakończenia. Nie jest to wprawdzie historia grzesząca tajemniczością, czego nie zmienia – wprowadzony jakby na siłę – wątek związany z baśniowymi odwołaniami. Przypuszczam, że to nawiązanie do motywu z Królowej śniegu.

Więcej spodziewałem się po centralnej postaci powieści Anny Klejzerowicz. Niestety, Felicja Stefańska to bohaterka, na której ocenie zaważył zupełny brak autentyzmu w kwestii zawodowej. Autorka jak mantrę powielała, odmienianą przez wszystkie przypadki, frazę „rzeczniczka prasowa”, jakby chciała siebie i nas – czytelników – przekonać, że od tego powtarzania Stefańska faktycznie stanie się osobą odpowiedzialną za kontakty z mediami. Tymczasem jest dziennikarką, redaktorką gminnej gazety, która przez całą powieść ani razu nie pojawia się w urzędzie, którego to w teorii jest przedstawicielką, tylko zbiera materiały do reportażu. Miała być nowatorska postać, miał być powiew świeżości, były opary absurdu.

Książka Anny Klejzerowicz ma dziwną konstrukcję. Autorka podzieliła książkę nie tylko na rozdziały, lecz i przedstawiała wydarzenia z perspektywy głównych bohaterów. Było to nieczytelne i niejasne, bowiem trudno było odczytać faktyczny zamiar pisarki. Raz są to zapiski głównej bohaterki, raz przemyślenia bądź – tylko się domyślam – też wypowiedzi którejś z postaci. Nie wiem, czy intencją Klejzerowicz było – jak mniemam – poszerzenie spectrum oglądu sytuacji, skończyło się jednak głównie na wywołaniu irytacji i odczucia zdumienia u czytelnika. Przez dłuższy czas nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że te swoiste monologi to zwykłe gadanie do siebie.

Podsumowując, Ogród świateł Anny Klejzerowicz to choć krótki, to jednak przegadany i nieskomplikowany kryminał, wywołujący u czytelnika niespodziewane i niepożądane uczucie wewnętrznej walki, by przebrnąć przez każdą kolejną z niespełna trzystu stron. Ja dobrnąłem do – wcale nie szczęśliwego – końca. Zapamiętam głównie tytuł – udany, sensownie umocowany w fabule. I tyle.

Dziękujemy Wydawnictwu Edipresse Książki za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji
Źródło okładki: Wydawnictwo Edipresse Książki