Beztroska kontra bezwzględność

Wszystko zostaje w rodzinie Matsa Olssona to druga część przygód Harry’ego SvenssonaTen – choć to określenie nieco na wyrost – kryminał to powieść, która na tle typowych ciężkich i przytłaczających skandynawskich książek z gatunku nordic noir, jawi się lekka, choć dotyka trudnych i tragicznych zdarzeń i losów. Ten zręczny kolaż wraz z postacią głównego bohatera stanowią siłę i przesądzają o ocenie tej lektury.

Harry Svensson – kiedyś dziennikarz, który zasłynął pracą nad głośną sprawą kryminalną, a dziś pięćdziesięcioletni restaurator – prowadzi knajpę w Solviken w północno-zachodniej Skanii. Pewnej nocy budzi go głośne pukanie. Zanim, gwałtownie wyrwany ze snu, zdąży się porządnie przebudzić otwiera drzwi, a do jego mieszkania wbiega przerażona dziewczynka. W kilka chwil później słyszy dwóch podejrzanych mężczyzn, krążących wokół jego domu i poszukujących jej. Dziewczynka ukryła się pod łóżkiem, a Svenssonowi udało się położyć na podłodze, nie ściągając na siebie uwagi nieznajomych o podejrzanej proweniencji.

Harry, choć jest świadomy, że powinien o zagadkowym zdarzeniu powiadomić policję, zdaje się na swój dziennikarski instynkt, który nie pozwala mu na pozornie najprostsze i najrozsądniejsze postępowanie. Zamiast tego ukrywa dziewczynkę u przyjaciela, Arnego Jönssona, w Anderslöv, a sam postanawia odkryć jej tożsamość i powody, które doprowadziły ją do dramatycznej ucieczki i poszukiwania bezpiecznego schronienia. Bardzo szybko trafia na trop prowadzący do bogatej rodziny, odkrywając jej powiązania ze światem przestępczym i pilnie strzeżone tajemnice. To, czego się dowie zbliży go do poznania prawdy, jednocześnie ściągając na niego gniew potężnych i bezwzględnych ludzi, a także nadciągające z różnych stron niebezpieczeństwo.

Wszystko zostaje w rodzinie to powieść, której fabuły nic nie wyróżnia. Ten kryminał dotyka mocno już wyeksploatowanych kryminalnie problemów związanych z historią i strukturą społeczną Szwecji. Intryga – rozbudowana, choć nieprzesadnie nowatorska – dobrze się zapowiadała, lecz sama akcja nie porywa tempem. Inaczej jest z jej głównym bohaterem. Harry Svensson udał się Matsowi Olssonowi, który stworzył bardzo ciekawą postać. Były dziennikarz, obecny restaurator na pół gwizdka, to człowiek z przeszłością, zamiłowaniem do brawury, lekkomyślności i ironii.

Harry to postać, która szybko zyskuje sympatię czytelnika. Nie jest to wprawdzie pierwszy dziennikarz, który wciela się w rolę śledczego, lecz z pewnością bohater, jakiego czytający się nie spodziewa. Przywołane powyżej cechy powodują, że Svensson mocno różni się od swoich koleżanek i kolegów po fachu, znanych z innych skandynawskich kryminalnych powieści.

Książka Matsa Olsonna to kryminał, który czyta się lekko i szybko. Wszystko zostaje w rodzinie nie przytłacza ani treścią, ani formą. Ta powieść to idealna lektura na jedno popołudnie bądź jeden wieczór, do przeczytania w kilka godzin. Choć niczym szczególnym nie zaskakuje, to beztroska, z jaką do życia i codzienności podchodzi jej główny bohater, udziela się czytelnikowi, zapewniając mu niewymagającą i – z pewnością – niezachwycającą, lecz satysfakcjonującą literacką rozrywkę.

Źródło okładki: Wydawnictwo Dolnośląskie